sobota, 16 sierpnia 2014

Collen Hoover - Hopeless


Och, to było naprawdę coś. Zdecydowanie warto przeczytać tę książkę. Intensywność emocji powinna być dla przeciętnego czytelnika porażająca. Trudno mi obiektywnie napisać cokolwiek , bo niemal od razu zorientowałam się co się święci. To jednak nie zmniejszyło mojego zainteresowania książką, wręcz przeciwnie. 

Tytuł książki jest po prostu niesamowity, gdyż ma głębszy sens. Owy sens jest doprawdy wzruszający i stanowi zwieńczenie całej historii. 

Akcja toczy się dość leniwie i nabiera tempa dopiero w połowie, wtedy też akcja zaczyna przypominać prawdziwy rollercoaster… nie sposób się oderwać. 

Sky jest 17-latką, której życie jest względnie normalne, ale kiedy poznaje Holdera wszystko radykalnie się zmienia. Nagle Sky odkrywa, że jej życie to jedno wielkie kłamstwo, a brak wspomnień z dzieciństwa ma swoje ukryte dno. Mechanizm wyparcia i dysocjacji (w reakcji na traumatyczne przeżycia) nie jest jej obcy, ale zanim to odkryje mija trochę czasu. Holder z kolei jest chłopakiem dręczonym przez wyrzuty sumienia i poczucie winy. Choć potrafi być zabawny i bezczelny, to jednak wykazuje się tak dużą dojrzałością, że mógłby mu jej pozazdrościć nie jeden o wiele starszy mężczyzna. 

Relacja Sky i Holdera jest ogromnym (jeśli nie największym) atutem tej historii. Przyjaźń i miłość splatają się ze sobą. Ich wzajemne oddanie jest nadzwyczajne. Wsparcie, jakie dają sobie w trudnych chwilach potrafi wzruszyć. Przy całym tym cierpieniu, którego oboje doświadczają, siła, którą czerpią od siebie wzajemnie powala na kolana. Ich wspólna historia, jak i każdego z osobna, jest wyjątkowa i przepełniona bardzo trudnymi doświadczeniami. 

Autorka pokazuje, że świat nie jest czarno-biały, a szarości mają ogromne znaczenie. Podejmuje trudną i bolesną tematykę w sposób bardzo łagodny, dostosowany do wieku odbiorów. Co prawda ten zabieg spowodował, że odczucia i reakcje Sky były równie łagodne i uproszczone. W realnym życiu wyglądałoby to dużo brutalniej, ale i czytałoby się dużo trudniej.

Podsumowując, dobra książka, którą warto przeczytać, choć miłośnikom szybkiej akcji początek może trochę się dłużyć. 

1 komentarz:

  1. Przeczytałam! Super książka! Zgadzam się, że w normalnym życiu jej odczucia były by spotęgowane. A i zazdroszczę jej "najlepsiejszego kolegi na całym bożym świecie" :P

    OdpowiedzUsuń